Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Alumicka
Miłośnik kanarków
Dołączył: 05 Sty 2014
Posty: 140
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Suwałki, podlaskie Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 13:05, 20 Lip 2014 Temat postu: Zakrwawiony dziób, pomocy ! |
|
|
Przed chwilą weszłam do pokoju, w którym są klatki kanarków. Jeden z nich, Dziubek miał krew na dziobie. Z początku myślałam, że to farba, ponieważ w tamtym pokoju jest ich sporo. Jednak znalazłam krew na pianinie siostry. Nie wiem, czy krwawi od środka, czy z zewnątrz. Na razie czekam aż wleci do klatki, zaraz powinien to zrobić. Wtedy będę mogła powiedzieć coś jeszcze. Co mam robić? Czym to oczyścić i jak opatrzyć? Pomocy !
[link widoczny dla zalogowanych]
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Alumicka dnia Nie 13:33, 20 Lip 2014, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Serinus
Gość
|
Wysłany: Nie 14:35, 20 Lip 2014 Temat postu: |
|
|
Nie wiem czy to krew tego bastarda którego pokazałaś (bo nie jest to kanarek tylko krzyżówka szczygła z kanarkiem) czy jakiegoś innego ptaka, może doszło do bójki a może gdzieś uszkodził sobie lotkę i dziób ubrudził próbując poukładać pióra jednocześnie dotykając w miejscu zranienia. Najpierw ustal czy to krew jego czy któregoś innego ptaka.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Chiara
Administrator
Dołączył: 15 Sty 2012
Posty: 2837
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 43 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 21:58, 20 Lip 2014 Temat postu: |
|
|
Nie będę owijać w bawełnę: jeżeli to krew, wygląda na to, że pochodzi z jakiejś większej rany . Spróbuj złapać ptaszka i dokładnie go obejrzyj. Mógł w jakiś sposób się uszkodzić podczas lotów.
Jeżeli nie ma ran na ciele, sprawdź, czy ptak nie krwawi z dzioba.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Alumicka
Miłośnik kanarków
Dołączył: 05 Sty 2014
Posty: 140
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Suwałki, podlaskie Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 13:37, 21 Lip 2014 Temat postu: |
|
|
Dolna szczęka ptaszka rusza się, nie jest dobrze... Ziaren mu nie podawałam, tylko porządnie zmiksowaną marchewkę i jajko i arbuza.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
malpka
Miłośnik kanarków
Dołączył: 17 Lip 2014
Posty: 139
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pon 17:54, 21 Lip 2014 Temat postu: |
|
|
Z tego co piszesz nie wygląda to za ciekawie. Na twoim miejscu poszedł z ptakiem do weterynarza jak najszybciej. Najlepiej jakby było to weterynarz, który ma pojęcie o ptakach bo taki "od psów i kotów" za wiele nie zrobi, a może nawet zaszkodzić. Ciekawi mnie też w jaki sposób ptak sobie coś takiego zrobił. Chyba jedyną możliwością jest bardzo mocne uderzenie podczas lotu, ale objawem nie byłby tylko zakrwawiony dziób. Jesteś pewny, że inny ptak go nie zaatakował?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Chiara
Administrator
Dołączył: 15 Sty 2012
Posty: 2837
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 43 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 19:00, 21 Lip 2014 Temat postu: Lista weterynarzy |
|
|
Znalazłam listę lekarzy weterynarii z Suwałk:
[link widoczny dla zalogowanych]
i tutaj:
[link widoczny dla zalogowanych]
Niestety, nigdzie nie natrafiłam na wpis, który mówi że któraś z lecznic ma specjalistę chorób ptasich. Jeżeli interesują Cię opinie, są tutaj:
[link widoczny dla zalogowanych]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Alumicka
Miłośnik kanarków
Dołączył: 05 Sty 2014
Posty: 140
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Suwałki, podlaskie Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 20:36, 21 Lip 2014 Temat postu: |
|
|
Dziękuję bardzo za pomoc. Dziubkowi trochę się polepszyło,lecz nie wiem czy wszystko jest na dobrej drodze. Cały czas ma otwarty dziób. W związku z tym, że mam dopiero 13 lat, za ptaszki decydują również moi rodzice, chyba nie bardzo mi ufają. Staram się czytać i przyswajać o kanarkach jak najwięcej informacji, widać to nie wystarcza. Już na samym początku chciałam go wziąć do weta, ale rodzice się nie zgadzali. Mama zadzwoniła do pani, która sprzedała nam Dziubka, a jest ona sprzedawczynią w sklepie zoologicznym." Jeśli natura sama sobie nie poradzi, nic z tym nie można zrobić." Ja myślę jednak, że gdyby specjalista obejrzał Dziubka, na pewno coś by poradził pozytywnie wpływając na zdrowie ptaszka
Myślę, że Dziubek nie został zaatakowany przez innego ptaka. Mam dwa kanarki i dwie nimfy, lecz te drugie są trzymane oddzielnie. Kanarki (tzn. kanarek i bastard) są ze sobą bardzo zżyte, lecz kanarek jest łagodniejszy, ustępuje mu. Jestem na 90% pewna, że to nie on to zrobił. Mam niestety gorsze przypuszczenia... Możliwe, że moja 5- letnia siostra przytrzasnęła Dziubka drzwiami? W pokoju, w którym są ptaki za drzwiami wisi obraz. Był on zakrwawiony... Czy możliwe, że tak go odrzuciło? Co o tym myślicie ?
Jeszcze jedna prośba. Czy macie pomysł jak i czym go karmić? Dziś zmiksowałam banana i jabłko, z chęcią je.
Mam zdjęcia Dziubka. Oto one :
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Alumicka dnia Pon 21:32, 21 Lip 2014, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Serinus
Gość
|
Wysłany: Pon 20:41, 21 Lip 2014 Temat postu: |
|
|
Jeśli mam być szczery to wygląda to na wyłamanie lub zmiażdżenie dolnej części dzioba i bez oględzin specjalisty wet. się nie obejdzie, ptak z czasem zacznie coraz mniej jeść lub wcale i padnie z głodu. Takie rany nie goją się same poprawnie.
|
|
Powrót do góry |
|
|
malpka
Miłośnik kanarków
Dołączył: 17 Lip 2014
Posty: 139
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pon 20:44, 21 Lip 2014 Temat postu: |
|
|
Nie wygląda to ciekawie i według mnie bez ingerencji weterynarza, który się zna na ptakach skończy się to śmiercią albo kalectwem ptaka. Mówię tutaj o tym, że nie da rady sam jeść i 24/7 będziesz musiał go karmić. Przytrzaśnięcie drzwiami? Chyba tutaj jedyną opcją jest przytrzaśnięcie samego dzioba co według mnie jest nie bardzo możliwe. Ptak od razu by odleciał widząc, że są zamykane drzwi, a przytrzaśnięcie całego ptaka nie spowodowałoby tylko widocznych ran na dziobie. Dziób jest strasznie wykrzywiony, jakiś duży nacisk musiał być na niego wywary. Sprawdź nimfy, mogły to zrobić nawet przez pręty klatki, a mają one mocny ścisk. Pewne jest to, że ptak cierpi, ale też w jakiś sposób można mu pomóc po konsultacji z lekarzem. Musisz rozmawiać z rodzicami bo z dnia na dzień może być coraz gorzej.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
LeeOne
Miłośnik kanarków
Dołączył: 04 Sie 2013
Posty: 364
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 16 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Koszalin/Gniazdowo Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pon 20:48, 21 Lip 2014 Temat postu: |
|
|
Bardzo źle to wygląda, koniecznie skonsultuj się ze specjalistą jak najszybciej.
Nie chce cię martwić, ale moim zdaniem rokowania są marne.
Powodzenia.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Alumicka
Miłośnik kanarków
Dołączył: 05 Sty 2014
Posty: 140
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Suwałki, podlaskie Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 20:58, 21 Lip 2014 Temat postu: |
|
|
Boże... Nie wiem, co mam robić? Rodzina myśli, że przesadzam, że będzie żył, że nic mu nie jest. Ale widzę, co się dzieje! Muszę iść do specjalisty, w pobliżu mojego miejsca zamieszkania takiego nie ma, a do zwykłego weta nie pójdę...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Serinus
Gość
|
Wysłany: Pon 21:00, 21 Lip 2014 Temat postu: |
|
|
Nawet zwykły wet. będzie lepszy niż brak reakcji. Jeśli uprosisz rodziców wtedy do specjalisty, pokaż im może to co piszemy. Ja mam tyle lat co pewnie twoi rodzice, może to ich przekona.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Alumicka
Miłośnik kanarków
Dołączył: 05 Sty 2014
Posty: 140
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Suwałki, podlaskie Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 21:16, 21 Lip 2014 Temat postu: |
|
|
Dobrze, dziękuję wszystkim za rady. Postaram się jutro pojechać do weta. Czym go karmić ?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
malpka
Miłośnik kanarków
Dołączył: 17 Lip 2014
Posty: 139
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pon 21:19, 21 Lip 2014 Temat postu: |
|
|
Najlepiej jakaś papka i podawać ze strzykawki. Myślę, że pokarm jajeczny się nada na razie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Chiara
Administrator
Dołączył: 15 Sty 2012
Posty: 2837
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 43 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 22:34, 21 Lip 2014 Temat postu: |
|
|
Pokarm jajeczny ze zmiksowanymi kiełkami ziaren-w końcu to ziarnojad (ale wiadomo że dziś tego nie załatwisz).
Koniecznie uświadom Rodzicom powagę sytuacji i cierpienie zwierzęcia. Nawet jeżeli ptak "wygląda na zdrowego" -a Twój ma wyraźnie zmasakrowany dziobek, będzie starał się dopóki starczy mu sił wyglądać "zdrowo"- kwestia genów i dzikich przodków, gdzie selekcja naturalna eliminuje słabe, chore osobniki . Dziób wygląda, jakby został wybity na jedną stronę- być może nimfa złapała go swoim dziobem, i w ten sposób doszło do tragedii. (Na przyszłość radzę zasłaniać klatkę z nimfami jeśli maluszki będą na lotach). Nie ma co obwiniać papug-mógł zadziałać instynkt terytorialny. Teraz powinnaś skupić się na Dziubku...
Ważne-nie dopuść do odwodnienia, w czasie tych upałów wlewaj mu do dziobka pipetką po kropli wodę (uważaj przy tym na dziób, żeby przypadkiem go nie poruszyć).
Cóż...szukanie teraz przyczyny nic nie da, trzeba pomóc ptakowi. Niestety, być może będzie to wymagało od Ciebie bardzo wiele siły i na pewno dużo stresu, ale nie można okaleczonego ptaka zostawić samego sobie- "jeśli coś oswoiłeś, jesteś za to odpowiedzialny do końca życia". Może to oznaczać tę najgorszą decyzję- wtedy musisz myśleć o komforcie życia ptaka, szansach na wyzdrowienie (choć tutaj nie zawsze prognozy początkowe się sprawdzają- moja sparaliżowana, prawie "do uśpienia" w kwietniu Chicca-chihuaua-dziś biega jak szalona). To działa mniej więcej tak- jeżeli w życiu zwierzęcia ma być więcej tych dobrych chwil, warto leczyć, walczyć. Widać to też po samym zwierzęciu- czy chce żyć- czy się poddało .
Przykro mi to wszystko pisać, szczególnie że jesteś tak młodziutką osobą, a sama musisz walczyć o swojego pupila. Koniecznie porozmawiaj z Rodzicami, potrzebujesz teraz Ich wsparcia-zarówno psychicznego, jak i finansowego (na weterynarza, na początek, o ile mogę zasugerować, przydałoby się RTG-czy kości składające się na żuchwę nie są przypadkiem uszkodzone). Więcej o budowie szkieletu ptaka tutaj:
[link widoczny dla zalogowanych]
Przychodnia, w której robią RTG jest w Suwałkach-w pierwszym spisie który podałam,jest to pierwsza czy druga na liście (są tam wymienione usługi).
Trzymam kciuki za Dziubka. Nie wiem, może na wzmocnienie pomogłoby mu troszkę glukozy? (kupuje się w aptece w postaci proszku i rozrabia z wodą do picia). Zapytaj weterynarza.
Z tak poważnym urazem sugeruję skontaktować się z najlepszym polskim Weterynarzem-doktorem Kruszewiczem. Tutaj jest link do przychodni w której przyjmuje doktor-na pewno po telefonie nie zostawią Cię z niczym:
http://www.kanarek.fora.pl/weterynarze,336/polecani-weterynarze-warszawa,4914.html
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Chiara dnia Pon 22:51, 21 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|