Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Wto 19:48, 22 Maj 2012 Temat postu: Choroba kanarków |
|
|
Ponieważ jestem nowy chciałbym się przywitac. Niestety muszę zacząc od tego działu, ponieważ mam problem i nie wiem co robic. Wszystko zaczęło się gdy kanarzyca, która siedziała na jajkach (jej młode miały się wykluc lada dzień) zdechła bez wyrażnej przyczyny. Dopiero, gdy sprzątełem po niej klatkę zauważyłem, że jej odchody były bardzo wodniste (praktycznie woda).Taki stan nie mógł trwac długo, bo jeszcze poprzedniego dnia odchody były normalne. Młode na szczęsci zostały uratowane ponieważ zostały przeniesione do innej samicy. Kanarki dostały leki na biegunkę (takie ziołowe, nie pomientam nazwy, ale wiem, że zawsze pomagały inny ptakom) Potem zauważyłem, że pewien samiec przy oddychaniu kiwa się tak jak robiła to samica dzień przed śmiercią ( przedtem u samicy nie zwróciłem na to szczególnej uwagi). I tu popełniłem karygodny błąd. Najprawdopodobniej już chorego samca dałem do klatki zdechłej samicy ( co prawda uumyłem wszystko z czym stykała się samica, ale jakieś drobnoustroje musziały pozostac) i to przyśpieszyło jego śmierc. Pewnego dnia samiec zamiast na rzerdce spał na podłodze, zdziwiło mnie to, ale nic złego się nie działo (oddychał już normalnie) pełen obawy pozostawiłem go tak na noc ( i tak nie mogłem go zabrac do weterynarza, bo w okolicy nie ma znającego się na ptakach). Samiec zdechł następnego dnia (odchody raczej normalne). Niestety młode kanarki ( od zdechłej samicy), którymi ich opiekunka mimo, że był to jej pierwszy lęg w życiu zajmowała się dobrze również zdechły w 7-mym dniu życia . Ich odchody były raczej takie jak przy biegunce. Co dziwne poprzedniego dnia tak jak u zdechłej samicy odchody wydawały sie normalne. Dodam jeszcze,że młode nie dostawały leku takiego jak chory samiec, bo bałem się, że im zaszkodzi. Samica- opiekunka mimi braku leków nie ma żadnych objawów chorobowych.
PS Chory samiec zanim zauważyłem u niego objawy chorobowe był ze zdechłymi młodymi i chorą samicą.
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Chiara
Administrator
Dołączył: 15 Sty 2012
Posty: 2837
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 43 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 22:55, 23 Maj 2012 Temat postu: |
|
|
Szczerze mówiąc, po Twoim opisie musiałam trochę poszperać w książkach żeby objawy potwierdziły moje przypuszczenia. Twoje ptaszki prawdopodobnie cierpiały na zapalenie żołądka i jelit. Przyczyną choroby może być nieświeża woda, ziarno, zielonka, zbyt obfity pokarm jajeczny, przeziębienie spowodowane nagłą zmianą temperatury, zza zimna woda, zanieczyszczony pokarm- słowem bardzo, bardzo wiele czynników.
Oznaki: brzuch chorego ptaka jest wzdęty i czerwony, kał wodnisty, bladozielony, ptak przy wypróżnianiu się kręci ogonem. Chore ptaki przestają śpiewać, mają przyspieszony oddech. Siedzą napuszone, w cięższych przypadkach chowają głowę pod skrzydło. Wczesne ujawnienie choroby daje gwarancję wyleczenia, lecz choroba zaniedbana, zauważona w późniejszym stadium kończy się śmiercią.
Po rozpoznaniu choroby należy chorego ptaka umieścić w pomieszczeniu o temp. 18 stopni Celsjusza. Jako pokarm należy podawać: owsik, mak, kanar i suchary. Nie wolno w czasie leczenia podawać żadnych pokarmów zielonych i jajecznych, ani nasion poza wymienionymi. Woda powinna być przegotowana, zamiast niej można podawać rumianek osłodzony miodem. Brzuch ptaka smarować należy smalcem nie solonym, wieprzowym. Raz dziennie czyścić klatkę. (Wszystko to napisałam w oparciu o książkę K.Jankowskiego "Nasz polski kanarek").
Uważnie obserwuj samiczkę, która miała kontakt z samcem. Wyczyść porządnie (umyj i zdezynfekuj) klatki w której przebywały chore ptaki.
Nie wiem czy diagnoza jest w 100% pewna- nie jestem weterynarzem, ale objawy które opisałeś pasują do opisanej choroby.
Mam nadzieję, że samiczka nie zachoruje.
Pisz proszę, jak wygląda sytuacja.
Post został pochwalony 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Pią 19:07, 01 Cze 2012 Temat postu: |
|
|
Dziękuję za odpowiedź.
Samiczka jak i pozostałe kanarki mają się dobrze. Kał jest normalny, ale dalej podaję im zamiast wody zioła. Gdy przeczytałem Twój opis tej choroby jestem pewien, że to była ta choroba. Wszystko się zgadza nawet to, że kanarek dzień przed śmiercią chował głowę pod skrzydłem. Jutro sprawdzę czy ptaki mają czerwony brzuch. Jeśli samica nie będzie miała tego i innych objawów, to czy mogę jej pozwolic na ostatni lęg czy lepiej sobie odpuścic.Wiem, że to póżno ale miałem kłopoty z doprowadzeniem moich kanarków do lęgu-jestem początkujący (spełniałem wszystkie warunki-karmiłem jak trzeba itd.wsztstko jak w ksiązkach i artykułach, a one nie chciały lęgnąc, ale zadzwoniłem do pewnego pana związanego z hodowlą kanarków od 30 lat i polecił mi dodawanie do karmy jajecznej maku, a wtedy po paru dniach pierwsza samica zaczęła wyściełac gniazdo, potem zniosła jajka, a potem w ślad za nią poszły wszystkie pary). Tylko, że niestety to zapalenie spowodowało stratę lęgu i kanarków przystępujących do niego. Szkoda mi tych ptaków przywiązałem się do nich, ale hodując je trzeba się liczyc z tym, że można je stracic .
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|